Praca na zdrowie

czerwiec 11, 2008

Ponieważ matura za mną, nauki brak, wyniki tejże za 2 tygodnie, brakuje wymówek, którymi mógłbym się zasłonić przed szerokim gronem wielbicielek zaglądających tu co 30  minut w poszukiwaniu ciekawostek.

Muszę więc spełnić swą powinność.

Jako że nie cierpię próżniactwa znalazłem świetną pracę. Płacą marnie, w dodatku pracuję w beznadziejnych godzinach. Czyli mniej więcej to co czeka mnie w przyszłości. Bo co odróżnia humanistę od pizzy? Humanista nie wykarmi czteroosobowej rodziny. Jednak narazie nie narzekam. Mam kontakt z wielu ludźmi i nie marnuję sobie całego dnia w domu.

Perspektywa ogłoszenia wyników matur jakoś mnie nie przeraża. Nie żebym napisał jakos rewelacyjnie te kilka egzaminów, jednakże przeżyję z tym co mam. Gdy już złożę swe papiery do wspaniałej uczelni duzym problemem będzie zakwaterowanie. Na akademik mogę sie nie załapać, a znaleźć mieszkanie w rozsądnych cenach nie będzie łatwo. Cóż, nie pozostaje nic innego jak poczekać do  wyników.

Przed wakacjami planowałem zrobić u siebie mały remont, dzięki pracy jednak - póki co nic z tego, skutecznie uniemożliwia mi ona jakiekolwiek działanie w tym zakresie. Może w sierpniu, jak już sobie dam z nią spokój.

Poza tym przyda się jakiś wyjazd. Hartowiec ofc obowiązkowo, ale myślałem też o czymś dłuższym. Odpoczynek od wszystkiego - marzenie. Pozwoliłby mi naładować sie na kolejny rok. Rok dużych zmian. Chciałbym pojechać do miejsca gdzie mógłbym zapomnieć o bożym świecie i schować sie przed nim. Jakieś odludne miejsce, chatka w lesie w górach. Stabilizacja emocjonalna zapewniona.

Mógłbym tam słuchać na przykład tego:


Powrót? W trochę zmienionej formie.

luty 27, 2008

   Z racji jakiegoś niesamowitego zbiegu okoliczności, czyli jakże zgrabnego wyjebania przez kogoś mojej starej strony ewakuowałem się na serwis wordpressa. Mógłbym co prawda przywrócić starą bazę, problemem jest jednak stare i znane mi niechcenie. Trzeba znaleźć hasła do pma, poszukać kopii, wszystko to leży gdzieś na skrzynce pośród tysięcy innych wiadomości. Adres zmienia się na nieco dłuższy, ale cóż zrobić ;)

http://darkjasiekblog.wordpress.com

Mam nadzieję że tutaj nie będzie żadnych problemów, choć słyszałem kilka dni temu o ataku. Technicznie wiele się nie zmieni, natomiast treść chyba i owszem.  Postaram się po prostu pisać :-) A będzie o czym, myślałem sporo, trochę uwag zapisałem, trochę zapamiętałem, większość uciekła bezpowrotnie.

Musze podzękowac Łowikowi, stary, dzięki Tobie ruszyłem do tego tyłek. Może przepiszę te sterty materiału co je skrzętnie w zeszycie przechowuję :]

Na koniec coś wesołego, poniekąd związanego z koncertem ;)